| Słuch starzeje się z nami |
| środa, 01 lutego 2012 |
Niedosłuch początkowo bywa niezauważalny - tłumaczy dr Tomasz Broda, specjalista z NZOZ Słuchmed Z Tomaszem Brodą, kierownikiem Centrum Diagnostyki, Terapii i Rehabilitacji Słuchu i Mowy „Słuchmed” w Lublinie, o tym, co robić, żebyśmy jak najdłużej mogli się cieszyć idealnym słuchem, rozmawia Monika Fajge, Kurier Lubelski. Dlaczego wraz z upływem lat gorzej słyszymy? Najbardziej znaną i powszechną przyczyną stopniowego pogarszania się słuchu jest wiek. Nasz aparat słuchowy starzeje się razem z nami. Niewielu jednak wie, że ubytek słuchu, wynikający ze starzenia się naszego organizmu, wcale nie pojawia się po 70., ale już po 25. roku życia. Pogarsza się o 5-10 decybeli w przeciągu ok. 15 lat. O tym, jak szybko zaczniemy odczuwać skutki pogarszającego się słuchu, decyduje m.in. skłonność naszego organizmu, predyspozycje genetyczne. Niektórzy do późnej starości mogą niemieć żadnych wyraźnych problemów ze słuchem. U innych proces ten może postępować bardzo szybko. Co ważne, niedosłuch początkowo bywa niezauważalny. Tacy pacjenci trafiają do specjalisty, bo znajomi czy rodzina zwrócili im uwagę, że niedosłyszą. Albo oni sami zaczynają mieć problemy z komunikacją. Czy temu procesowi można jakoś zaradzić? Bez dokładnych badan specjalistycznych trudno jest wdrożyć odpowiednie leczenie. Ze specjalistą na pewno powinny skontaktować się osoby cierpiące na nawracające stany zapalne uszu i wszyscy ci, których dotykają niepokojące objawy. Prawda jest jednak taka, że medycyna nie wynalazła jeszcze lekarstwa, które pozwoliłoby zatrzymać ubytek słuchu, wynikający z innej przyczyny niż zmiany zapalne i choroby ucha środkowego. Każdy z nas, prędzej czy później, będzie słyszeć gorzej. Lekarz może jedynie zalecić pewne działania ochronno-profilaktyczne. Leczyć można dopiero skutek. Na co wiec zwracać uwagę, żeby jak najdłużej cieszyć się dobrym słuchem? Jest kilka czynników, które mogą usposabiać do gorszego słyszenia i sprawiać, że nasz słuch zestarzeje się szybciej. Na baczności powinny się mieć przede wszystkim osoby dorosłe – w kwiecie wieku, które cierpią (często nawet o tym nie wiedząc) na schorzenia ogólnoustrojowe. Problemy z sercem, krążeniem, nadciśnienie czy zaburzenia hormonalne –mogą niekorzystnie wpływać na układ nerwowy, a tym samym na słuch. Dlatego należy te schorzenia leczyć. Podobne skutki może nieść ze sobą długotrwały stres. Dobrze byłoby więc zmienić tryb życia i trochę zwolnic tempo oraz unikać hałasu. Musimy pamiętać, że hałas, na który jesteśmy dziś narażeni, jest znacznie większy niż ten, z którym mieli do czynienia nasi ojcowie czy dziadkowie. Nie bez znaczenia jest tez pora roku. Zimą organizm jest zwykle osłabiony. Dzień jest krótszy, słońca niewiele, aura mroźna – wszystko to sprawia, że jesteśmy bardziej podatni na infekcje i przeróżne choroby ustrojowe. Dlatego ważne, by zimą na spacery wychodzić w czapce. Słuch mogą też pogorszyć różne reakcje alergiczne, spowodowane np. niewłaściwa dieta, a także schorzenia ucha środkowego, które mogą doprowadzić do uszkodzenia kosteczek słuchowych. Ubytki słuchu powodują też urazy błony bębenkowej czy głowy oraz otoskleroza – choroba kosteczek ucha środkowego, która dotyka głównie kobiet po 40. roku życia. Wspomniał Pan o hałasie. A co ze słuchaniem muzyki przez słuchawki? Niekoniecznie. Jeżeli nie słuchamy muzyki za głośno i za długo, wtedy nie ma to istotnego wpływu na nasz słuch. Problem w tym, że dziś można używać słuchawek nie tylko w domu, przed komputerem czy odtwarzaczem, ale też na ulicy. Korzysta z tego głównie młodzież, która używa słuchawek (do słuchania muzyki „na okrągło”). Nie bez znaczenia jest też fakt, że często są to słuchawki nie najlepszej jakości. To niedobrze. Efekt? Słuchawki wkładane do ucha i rozlegająca się z nich głośna muzyka sprawiają, że coraz młodsi pacjenci odwiedzają gabinety otolaryngologiczne. Co powinno nas zaniepokoić? I gdzie się przebadać? Jeżeli mamy trudności ze zrozumieniem tego, co ktoś do nas mówi, nie słyszymy niektórych dźwięków, dokucza nam „szum” w uchu – to znak, że czas odwiedzić lekarza. Osoby dorosłe najczęściej poddawane są badaniu audiometrycznemu słuchu. To standardowe badanie, które na pewno jest nieszkodliwe i nie jest bolesne. Pacjent ma na uszach słuchawki, przez które słyszy różnorodne tony czyste, od głębokich, niskich basów po wysokie, cienkie piski. Większość dźwięków, z którymi spotykamy się w codziennym życiu, należy właśnie do tego zakresu częstotliwości. Jeśli osoba usłyszy dany dźwięk w słuchawkach, potwierdza to naciśnięciem odpowiedniego przycisku. Wykonujący badanie zaczyna wtedy zmniejszać głośność dźwięku, by określić moment, w którym pacjentowi trudno go usłyszeć w słuchawkach. Ten moment nazywa się progiem słyszenia. Progi słyszenia dla poszczególnych dźwięków przedstawia się następnie w postaci prostego wykresu, zwanego audiogramem. Odczyt audiogramu pozwala określić ubytek słuchu. Takie badanie można wykonać na własne życzenie, bez skierowania, w pracowniach protetyki słuchu. Jak wygląda leczenie? Co możemy zrobić? Komórki słuchowe się nie regenerują, uszkodzenie ucha wewnętrznego jest wiec nieodwracalne. Dlatego warto zwrócić uwagę na profilaktykę. Jeśli zauważymy, że słuch zaczyna szwankować, powinniśmy zrobić wszystko, by ten proces nie postępował. Czasem wystarczy zmiana diety i unikanie hałasu, innym razem kontrolowanie schorzeń ogólnoustrojowych, które nam dokuczają. Przy mniejszych ubytkach słuchu dobrze sprawdzają się aparaty słuchowe. Współczesne aparaty wyrównują nawet bardzo trudne i nietypowe niedosłuchy. Jeśli mamy do czynienia z głębokim ubytkiem słuchu, konieczne jest zastosowanie tzw. implantu ślimakowego. Dzięki niemu osoby, które dotąd były traktowane jako głuche i na głuchotę skazane, mogą normalnie funkcjonować: pracować, uczyć się, porozumiewać z otoczeniem. W zasadzie nie ma żadnych ograniczeń wiekowych do ich wszczepiania. Nawet osoby w podeszłym wieku, które nie mają przeciwwskazań do zabiegu operacyjnego, po właściwej kwalifikacji, mogą się poddać zabiegowi. W przypadku schorzeń ucha środkowego, słuch może poprawić zabieg operacyjny.
źródło: www.kurierlubelski.pl autorka: Monika Fajge |